BankowośćFinanse i ubezpieczeniaPolska

Co tam u Frankowiczów?

Krótki update, jak wygląda obecna sprawa frankowiczów.

Zrozumienie problemu  frankowiczów, należy rozpocząć od krótkiej podróży w czasie i przeniesienia się kilkanaście lat wstecz. Mamy sierpień 2008 roku w Polsce trwa boom na sprzedaż mieszkań i kredytów hipotecznych powiązanych z kursem waluty obcej, potocznie nazwanych kredytami frankowymi.

Dlaczego akurat sierpień 2008 roku?  We wskazanym okresie kurs franka spadł poniżej 2 zł, akcja kredytowa banków biła rekordy, a kredyty frankowe sprzedawały się szybciej niż budowane mieszkania. Problemy pojawiły się we wrześniu 2008 r. Bezpieczny i stabilny frank zaczął rosnąć, a opłacalność udzielania kredytów malała.

Przez wiele lat kurs CHF nawet nie zbliżył się do granicy z dnia zaciągnięcia zobowiązania, a od dłuższego czasu oscyluje w okolicach 4 zł. W ten sposób klienci spłacają do banku większy kapitał niż faktycznie otrzymali do dyspozycji.

Wróćmy do teraźniejszości.  Za nami kilka lat zmagań frankowiczów z sektorem bankowym. Kredytobiorcy coraz częściej wygrywają sprawy w sądach. Podmiotów, które oferują pomoc frankowiczom przybywa. Jak mówi Prezes Votum Robin Lawyers z Grupy Kapitałowej Votum

W ostatnim czasie zaobserwowaliśmy w mediach, a szczególnie w internecie, prawdziwy wysyp reklam pełnomocników oferujących swoje usługi w dochodzeniu roszczeń od banków. Z jednej strony to dobrze, że temat jest tak popularny, ponieważ nadal uważam, że poziom wiedzy konsumentów o możliwości podjęcia skutecznej walki z bankiem jest znikomy. Widać to po statystykach, gdyż póki co tylko kilka procent frankowiczów ruszyło do sądów ze swoimi sprawami (ok. 20 tys. postepowań). Zgodnie z danymi opublikowanymi przez BIK w sierpniu b.r., nadal czynnych pozostaje około 450 tys. kredytów frankowych

– podkreśla Kacper Jankowski i dodaje:

Z drugiej strony po wyroku TSUE łatwo mienić się ekspertem z tej dziedziny. I niektóre podmioty to wykorzystują. Tymczasem temat jest dużo bardziej złożony niż mogłoby się wydawać. Dlatego konieczny jest właściwy poziom wiedzy i doświadczenia, by z pewnym przekonaniem i odpowiedzialnością oferować klientom swoje profesjonalne wsparcie w pozwaniu banku.

Osoby zainteresowane zakwestionowaniem niedozwolonych klauzul w swoich umowach kredytowych, mogą podejmować samodzielnie działania przed bankiem, jednak większość z nich kieruje się do profesjonalnych pełnomocników.

„Rzeczpospolita” podaje, że w trzech pierwszych kwartałach tego roku do sądów wpłynęło 7,5 tys. spraw frankowych, tj więcej niż w całym 2018 r. (było ich wtedy 7,2 tys.).

Skąd ta fala?

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (w skrócie TSUE) uznał, że w umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej znajdywały się nieuczciwe warunki umowy, dotyczące różnic kursowych. Według Trybunału prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.

Kolejno Sąd Najwyższy w niedawno ocenił, że jest możliwe odwalutowanie kredytu frankowego (tak jakby franki w ogóle w umowie nie występowały).

Źródło: Warszawskie Plotki Biznesowe/Rzeczpospolita

Tagi
Pokaż więcej

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close
Close