PaństwoPolitykaPolska

Emilewicz się żali: Premier wstrzymał wypłatę nagród. To dla nas bardzo trudne.

Wicepremier odniosła się do pomysłu obcięcia pensji rządu

Przypomnijmy, że do obniżki pensji członków rządu i parlamentarzystów szykują się Czesi. Obniżkę pensji ministrów, premiera i wszystkich posłów, z powodu pogorszenia sytuacji ekonomicznej, zapowiedziała Jana Malaczowa, czeska szefowa resortu pracy. Malaczowa przekonywała, że w sprawie pozytywnego rozpatrzenia przez rząd niższych obniżki wynagrodzeń udało się zawrzeć już wstępne porozumienie .

W mediach od razu pojawiły się pytanie i sugestie, że podobną drogą powinni pójść członkowie naszego polskiego rządu. O ten pomysł została zapytana wicepremier Jadwiga Emilewicz w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Emilewicz zaznaczyła, że rządzący „z dużą pokorą” podchodzą do sytuacji, w jakiej wszyscy się znajdują. Wicepremier przyznała, że jeśli ktoś wyjdzie z taką inicjatywą, to nie będzie temu przeciwna.

Nasze wynagrodzenia nie zostały obniżone. Są regulowane ustawowo. Jeśli będzie taka inicjatywa, żeby te pensje obniżyć, nie będę protestowała.

Dopytywana, czy sama wyjdzie z taką inicjatywą „w akcje solidarności ze społeczeństwem”, przyznała, że dochody niektórych członków rządu i tak już są mniejsze, niż przed wybuchem pandemii. Okazuje się bowiem, że premier Mateusz Morawiecki wstrzymał wypłatę nagród.

Premier Morawiecki wstrzymał wszelkiego rodzaju dodatkowe nagrody, z resztą w całej administracji. To bardzo trudne też dla nas, bo rozmawiamy z naszymi pracownikami, którzy przez ostatnich sześć tygodni bardzo ciężko pracowali, w systemie czterozmianowym, przygotowując akty prawne.

Poirytowany Sasin

Retoryka Jadwigi Emilewicz na temat obniżki pensji rządu jest diametralnie inna niż ta, którą przedstawia inny wicepremier, Jacek Sasin. Sasin na podobne pytanie na początku miesiąca odpowiedział zdecydowanym atakiem w stronę redaktor:

A kiedy redaktorzy, dziennikarze obniżą sobie pensje? No, pani redaktor, można sobie takie same pytania zadawać.

Rząd się wyżywi?

Pensje parlamentarzystów ostatni raz zostały obniżone w 2018 roku, na wniosek Jarosława Kaczyńskiego. Cięcie pensji o 20% było reakcją na ujawnienie informacji o premiach, jakie otrzymali członkowie rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Media ujawniły, że w samym tylko 2016 roku, nagrody dla gabinetu premier Beaty Szydło pochłonęły 1,5 miliona złotych. Rekordzistą był Mariusz Błaszczak, którego premia przekroczyła 82 tysiące złotych, a o przeszło 75 tysięcy złotych dostali Mateusz Morawiecki i Anna Zalewska. Beata Szydło sama sobie przyznała nieco ponad 65 tysięcy złotych nagrody.

To właśnie po ujawnieniu tych informacji, ówczesna premier Beata Szydło krzyczała w Sejmie, że ,,te pieniądze się im po prostu należały”.

Czechy: Obniżka pensji ministrów, premiera i wszystkich posłów

Źródło: Radio ZET, Interia

Tagi
Pokaż więcej

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close
Close