Doradztwo biznesoweGospodarkaHandelMarketingPaństwoPolitykaPolska

Misiewicz rusza z nowym pomysłem: wódka Misiewiczówka

Bartłomiej Misiewicz został biznesmenem

Po wyjściu z aresztu, były rzecznik MON, Bartłomiej Misiewicz postanowił nie wracać do polityki, tylko zająć się biznesem. W marcu tego roku Misiewicz został właścicielem dwóch nowych firm. Pierwsza z nich będzie zajmować się sprzedażą filamentu do drukarek 3D na polskich i europejskich rynkach. Kolejną firmą jest zarejestrowana 6 marca Alleati Holding. Jak wynika z opisu działalności, przedsiębiorstwo będzie zajmować się „sprzedażą napojów alkoholowych i bezalkoholowych w wyspecjalizowanych sklepach”.

I własnie w ramach tego drugiego biznesu, Misiewicz zaprezentował swój nowy pomysł. Były polityk zamierza sprzedawać… wódkę „Misiewiczówkę”. Alkohol reklamowany jest jako ,,najdelikatniejsza wódka w Polsce” oraz ,,prawdopodobnie jedyna wódka, która smakuje nawet wtedy, gdy jest ciepła”. Jak przekonuje Misiewicz w rozmowie z Faktem:

Zamysł jest taki, żeby stworzyć produkt alkoholowy w klasie premium, ale w średniej półce cenowej, dostępnej dla każdego. Chciałbym doprowadzić do celebracji picia białego alkoholu, jakim jest wódka, tak jak mamy celebrację picia whisky czy koniaku. Ważne momenty w życiu można uczcić przy dobrej wódce i nie musi to oznaczać żadnego upijania się.

W ramach projektu powstały już media społecznościowe, takie jak Instagram, Facebook oraz YouTube. Biznesmen zaprosił także na dedykowaną produktowi stronę misiewiczowka.pl. Jak możemy przeczytać, ,,receptura wódki oparta jest na starannie pielęgnowanych kłosach pszenicy, bez żadnego opryskiwania i bez dodatków detergentów, a jej kwintesencją oferowanego produktu jest woda źródlana”. Misiewicz przekonuje, że produkt smakował degustatorom.

Jest obrandowana moim nazwiskiem, bo jestem pewien jakości, a każda partia przed sprzedażą będzie sprawdzana przez technologów. Degustatorów było kilku i wszyscy zachwyceni.

Cena wódki nie jest jeszcze znana, ale jej sprzedaż ma się rozpocząć już za 4 dni.

Wódka „Palikot”

Nie tylko Bartłomiej Misiewicz jest byłym politykiem, który postanowił zająć się biznesem alkoholowym. Janusz Palikot, biznesmen i były polityk odkupił Browar Tenczynek od Marka Jakubiaka w 2018. By zainwestować w rozwój browaru, uruchomił na początku listopada zbiórkę crowdfundingową na kwotę ponad 4 milionów złotych. Palikotowi udało się zebrać zakładaną kwotę oraz pozyskać ponad 1,3 tysiąca akcjonariuszy. Zyskując ponad 4 miliony złotych w tylko 36 dni, Palikot pobił rekord w historii crowdfundingu udziałowego w Polsce.

Później Palikot ogłosił, że planuje zainwestować w domy w pobliżu wykupionego browaru. Budynki będzie można wynająć, a z kranów popłynie… piwo. Budowa ma rozpocząć się jeszcze w tym roku. Sam wynajem będzie możliwy dopiero za dwa lata. Koszt inwestycji to około 1,6 miliona złotych, a środki mają pochodzić ze środków własnych Browaru Tenczynek.

To jednak nie koniec pomysłów byłego polityka. Palikot ogłosił właśnie, że planuje otwarcie 10 destylarni w całej Polsce. Według zapowiedzi pierwsze cztery mają powstać jeszcze w tym roku. Każdy lokal ma wytwarzać inny rodzaj jakościowego destylatu w limitowanych ilościach do 800 butelek miesięcznie. W rozmowie z Portalem Spożywczym, Palikot przyznał też, że zamierza destylować wódkę o nazwie „Palikot”.

Oprócz alkoholi, w lokalach pojawią się także dania inspirowane między innymi książką „Piwo i dobre jedzenie” Janusza Palikota. Co więcej, utworzona zostanie specjalna aplikacja mobilna, która umożliwi klientom rezerwację stolika oraz wybór alkoholu i jedzenia jeszcze przed wyjściem z domu.

Misiewicz wchodzi w biznes. Zainwestuje w drukarki 3D i alkohol.

Źródło: WirtualnaPolska

Tagi
Pokaż więcej

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close
Close