EnergetykaPaństwoPolitykaPolskaTechnologie

Orlen przejmie spółkę Lotos i chce przejąć też PGNiG. Monopolizacja idzie pełną parą!

KE daje zielone światło na fuzję Orlenu z Lotosem

KE oczekuje sprzedaży 30% udziałów rafinerii Lotos, a także 389 stacji detalicznych w Polsce, czyli około 80% sieci Lotos. Orlen zobowiązał się ponadto do uwolnienia większości mocy zarezerwowanych przez Lotos w niezależnych magazynach, w tym pojemności zarezerwowanej na największym w Polsce terminalu przywozu paliwa drogą morską. Jak powiedział cytowany w komunikacie prezes PKN Orlen Daniel Obajtek:

Przed nami rozmowy z potencjalnymi partnerami dotyczące wdrożenia środków zaradczych. Będziemy negocjować przede wszystkim atrakcyjną wymianę aktywów. Jesteśmy do tego dobrze przygotowani, mamy ustalony plan działania, aby w przyszłości maksymalnie móc wykorzystać synergie wynikające z tego przejęcia.

Co ważne, Lotos zachowa pełną odrębność podatkową. W komunikacie podano, że konsolidacja Lotosu i Orlenu oznacza większe możliwości finansowe na realizację dużych, wymagających wielomiliardowych nakładów, projektów inwestycyjnych, np. planowanej inwestycji w budowę morskich farm wiatrowych.

Oto najważniejsze warunki, od których spełnienia KE uzależnia swą zgodę na fuzję Orlenu i Lotosu:

  • zbycie przez Orlen 30 proc. udziałów w rafinerii Lotos z dużym pakietem praw zarządczych. Ma to dać nowemu właścicielowi prawo do blisko połowy produkcji rafinerii ropy naftowej i benzyny oraz zapewnić mu dostęp do istotnej infrastruktury magazynowania i infrastruktury logistycznej. W ten sposób na polskim rynku miałby powstać kolejny duży gracz w tym obszarze;
  • sprzedaż 389 stacji detalicznych w Polsce, czyli około 80 proc. sieci Lotos;
  • deklaracja sprzedaży dziewięciu składów paliw na rzecz niezależnego operatora logistyki; budowa nowego terminalu importowego paliwa do silników odrzutowych w Szczecinie, który – po ukończeniu budowy – ma zostać przekazany nowemu, niezależnemu operatorowi;
  • uwolnienie większości mocy zarezerwowanych przez Lotos w niezależnych magazynach, w tym pojemności zarezerwowanej na największym w Polsce terminalu przywozu paliwa drogą morską;
  • sprzedaż 50 proc. udziałów Lotosu w spółce joint venture zajmującej się obrotem paliwem do silników odrzutowych, którą posiada razem z BP. Niezależnie od tego polska firma ma dalej prowadzić dostawy dla tej spółki oraz udzielić jej dostępu do magazynów w dwóch portach lotniczych w kraju;
  • udostępnienie konkurentom w Czechach rocznie do 80 tys. ton paliwa do silników odrzutowych w drodze otwartej procedury przetargowej;
  • sprzedaż dwóch zakładów produkcyjnych bitumu w Polsce wraz z zapewnieniem nowemu właścicielowi dostaw do 500 tys. ton rocznie tego surowca, wykorzystywanego m.in. w budownictwie, górnictwie czy w przemyśle drogowym.

Organy antymonopolowe Unii Europejskiej zaznaczały wcześniej, że przejęcie może prowadzić do podwyżki cen i zmniejszenia konkurencji na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej. PKN Orlen przekazał Komisji Europejskiej w odpowiedzi propozycje, które mają zmniejszyć zagrożenie monopolem.

PGNiG na celowniku

We wtorek PKN Orlen podpisał również list intencyjny ws. przejęcia kontroli kapitałowej nad Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG). Tym samym płocki koncern potwierdził oficjalnie pojawiające się na rynku spekulacje. Stało się to zaraz po tym jak Komisja Europejska zgodziła się na przejęcie przez niego Lotosu.

Według założeń spółki, pierwszym etapem przedmiotowego procesu będą negocjacje postanowień listu intencyjnego pomiędzy spółką a Skarbem Państwa, który posiada 71,88 proc. udziału w kapitale zakładowym spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A.

Już publiczne podziękowania, które po ogłoszeniu odzyskania od Gazpromu 1,5 mld dol., padły z ust prezesa PGNiG Jerzego Kwiecińskiego pod adresem kierującego Orlenem Daniela Obajtka, zwróciły uwagę rynku na obie spółki, w których strategie wpisano inwestycje w OZE i transformację energetyczną. Prezes PGNiG nie ukrywał także, że gazowy gigant będzie poszukiwał w tym zakresie synergii m.in. z Orlenem.

Przez kilkanaście miesięcy temat fuzji i zbliżenia sektora paliwowego i energetycznego pozostawał marginalny. Zmiany przyniósł rok 2018 – na początku z fotela prezesa Energi na fotel prezesa Orlenu przesiadł się Daniel Obajtek, by już 25 lutego podpisać ze Skarbem Państwa list intencyjny w sprawie fuzji z Lotosem. Dwa miesiące później ruszył proces due dilligence w pomorskiej spółce, a formalny wniosek o zgodę na koncentrację na rynku paliw trafił do Komisji Europejskiej w lipcu 2019 r.

Źródło: Business Insider

Tagi
Pokaż więcej

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close
Close