NaukaOchrona środowiskaPaństwoPolitykaPolskaŚwiatWarszawa

Warszawa: Aktywiści ekologiczni zablokowali centrum miasta. Policja wynosiła ich z ulic

Blokada Warszawy

Mieszkańcy stolicy spotkali się z utrudnieniami w ruchu drogowym. Aktywiści ekologiczni z organizacji Extinction Rebellion zablokowali dziś centrum Warszawy. Swoim pokojowym protestem chcieli zwrócić uwagę na zagrożenie środowiska naturalnego i bierność rządzących w tej kwestii. Demonstranci zgromadzili się na ulicy Świętokrzyskiej przy skrzyżowaniach z Marszałkowską i Wallenberga.

Blokada ulicy rozpoczęła się około godziny 10:00. Świętokrzyska była nieprzejezdna w obu kierunkach pomiędzy ulicami Emilii Plater a Marszałkowską. Protestujący przekonywali, że demonstrują pokojowo i nie zamierzają „walczyć” z Policją.

Działamy bez przemocy. Nie będziemy stawiać się policjantom. Protestujemy pokojowo. W Polsce za 10 lat będą susze, nie będzie wody pitnej w wielu miejscach. To będą o wiele większe problemy niż obecnie tutaj.

Na miejscu działali policjanci, w tym funkcjonariusze z Zespołu Antykonfliktowego. Policjanci legitymowali uczestników protestu, a osoby, które mimo nakazów nie chciały zejść z pasów ruchu, były przenoszone na bok. W południe Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że wszyscy blokujący zostali usunięci z ulicy.

Jak poinformował rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak, w czasie działań nikt nie został zatrzymany. Policjanci nakładali mandaty, a wobec osób, które odmówiły jego przyjęcia, będą kierowane wnioski o ukaranie do sądu.

Rebelia 2020

Dzisiejszy protest jest częścią Rebelii 2020, zapowiadanej jako „największa akcja klimatyczna w Polsce”. Inicjatorem akcji jest ruch Extinction Rebellion Polska. Warszawską akcje poparła Partia Zieloni.

Jak zapowiadają organizatorzy w mediach społecznościowych, blokada jest wyrazem nieposłuszeństwa obywatelskiego. Uczestnicy mieli ze sobą transparenty z hasłami „Alarm klimatyczny” i znakiem klepsydry wpisanej w okrąg. Pojawiło się też hasło „To dla waszych dzieci” czy „Buntujemy się, by żyć”.

Wydarzenie składać się będzie nie tylko z czterech pokojowych marszów (Smutku, Miłości, Buntu i Nadziei), ale także z nieposłuszeństwa obywatelskiego, mającego na celu zablokowanie Warszawy, aby wymusić na rządzących ogłoszenie Alertu Klimatycznego(…)Teraz czas na całą Polskę!

Na oficjalnej stronie EX opublikowano apel do posłów, senatorów, ministrów i prezydenta, w którym ekolodzy domagają się ogłoszenia Alarmu Klimatycznego.

Żądamy od was ogłoszenia alarmu klimatycznego dla Polski. Domagamy się podjęcia natychmiastowych działań mających na celu osiągnięcie neutralności klimatycznej Polski. »Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do narodu. Naród sprawuje swoją władzę przez swych przedstawicieli lub bezpośrednio«. Tak brzmi artykuł czwarty Konstytucji RP. Domagamy się, aby nasz głos został wysłuchany”.

Fot. Twitter

Delegalizacja organizacji?

Extinction Rebellion swoimi radykalnymi działaniami chce zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne nie tylko w Polsce. Po ostatniej akcji organizacji, brytyjski rząd rozważa uznanie jej za zorganizowaną grupę przestępczą.

Aktywiści EX w nocy z piątku na sobotę zorganizowali blokadę przed trzema drukarniami w hrabstwie Hertfordshire w południowej Anglii i Merseyside w północno-zachodniej Anglii oraz w North Lanarkshire w środkowej Szkocji. Aktywiści zablokowali drogi dojazdowe do drukarni, a część z nich dodatkowo przykuła się do pojazdów.

Ich działania uniemożliwiły dostarczenie na czas milionów egzemplarzy sobotnich gazet do punktów sprzedaży. W zablokowanych drukarniach drukowane są między innymi należące do Ruperta Murdocha tytuły „The Times”, „Sunday Times”, „The Sun” i „The Sun on Sunday”, a także „Daily Telegraph” i „Sunday Telegraph”, „Daily Mail”, „Mail on Sunday” i „Evening Standard”. Jak wyjaśnia organizacja, gazety te nie poświęcają wystarczająco dużo uwagi problemowi zmian klimatycznych.

Akcja spotkała się z niemal powszechnym potępieniem polityków, którzy nazwali ją atakiem na wolność prasy i demokrację. Protest skrytykował na Twitterze premier Boris Johnson:

Wolna prasa ma zasadnicze znaczenie dla pociągania rządu i innych wpływowych instytucji do odpowiedzialności w kwestiach o kluczowym znaczeniu dla przyszłości naszego kraju, w tym walki ze zmianami klimatu.

W związku z blokadą zatrzymanych zostało około 80 osób, z czego 77 postawiono zarzuty. Dodatkowo 20 osobom postawiono zarzuty złamania wprowadzonego z powodu epidemii koronawirusa zakazu organizowania zgromadzeń masowych, za co grozi kara do 10 tysięcy funtów.

Jak wynika ze źródeł rządowych cytowanych przez Press Association i „Daily Telegraph” premier Johnson i minister spraw wewnętrznych Priti Patel zwrócili się do rządowych ekspertów, aby zastanowić się nad możliwością innego niż obecne traktowania Extinction Rebellion w świetle prawa, co pozwoliłoby na wydawanie zakazu protestów w niektórych miejscach, a jedną z rozważanych opcji ma być nawet uznanie organizacji za zorganizowaną grupę przestępczą.

Źródło: PolsatNews, Onet

Tagi
Pokaż więcej

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close
Close