GastronomiaGospodarkaHandelPaństwoPolitykaPolskaPrawoSportTurystykaZdrowie i medycyna

Przedsiębiorcy, rząd ma dla was niespodziankę! Będą zmasowane kontrole

Przedsiębiorcy na celowniku rządu

Jak informuje RMF FM, rząd PiS nie będzie miał litości dla przedsiębiorców, którzy od poniedziałku spróbują wznowić działalność wbrew rządowym obostrzeniom w ramach akcji #OtwieraMY. “Niepokorni” przedsiębiorcy muszą się przygotować na zmasowane kontrole Sanepidu.

Ma to być pełne sprawdzanie wszystkich firm, począwszy od przestrzegania obostrzeń, aż po czystość w lokalach. Jak dodaje portal, taki plan ustalono to podczas specjalnej narady w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

To jednak nie wszystko. Nakaz szczegółowego sprawdzania najbardziej “zbuntowanych” dostała skarbówka. Przedsiębiorcy muszą też się liczyć z kontrolami strażaków. Ci będą musieli sprawdzać przestrzeganie przepisów przeciwpożarowych i wręczać mandaty nawet za minimalnie przeterminowane gaśnice.

Jak dodają dziennikarze, tak zakrojona akcja prześladowania przedsiębiorców, ma zniechęcić siłownie, restauracje i stoki narciarskie, które zapowiadają, że od poniedziałku wznowią działalność wbrew rządowym zakazom.

Z opublikowanego w środę sondażu dla RMF FM i “Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że ponad 46 procent Polaków popiera przedsiębiorców otwierających swoje biznesy wbrew koronawirusowym obostrzeniom. Równocześnie jednak 40 procent ankietowanych jest takim działaniom przeciwnych. Najwięcej osób przeciwnych buntowi przedsiębiorców jest wśród zwolenników Prawa i Sprawiedliwości i obecnego rządu.

Gowin namawia kolegów do poluzowania obostrzeń. Zgadnijcie, jak mu idzie

Przedsiębiorcy już nie wierzą

Przypomnijmy, że minister zdrowia Adam Niedzielski niespodziewanie poinformował o wprowadzeniu od 28 grudnia do 17 stycznia Narodowej Kwarantanny. Decyzja zaskoczyła wszystkich, ponieważ Narodowa Kwarantanna według wcześniejszych zapewnień miała zostać ogłoszona w przypadku przekroczenia ostatniego progu bezpieczeństwa lub niewydolności służby zdrowia. Sęk w tym, że liczba zakażeń mieści się w przedziałach dla “Etapu stabilizacji” i powrotu do czerwonych, a nawet żółtych stref. Przedsiębiorcy poczuli się oszukani.

Pytany później w Radiu ZET o znoszenie obostrzeń przyznał, że pierwsze zmniejszenie obostrzeń mogłoby nastąpić już po 17 stycznia. Tak się jednak nie stało. I choć lockdown miał trwać do 17 stycznia, to znów został przedłużony do 31 stycznia. Dwa dni temu zaś Minister Zdrowia Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej przedłużył lockdown o kolejne dwa tygodnie, do 14 lutego. Wyjątkiem będą galerie handlowe i muzea, które zostaną otwarte z początkiem miesiąca.

Decyzja, którą podjęliśmy sprowadza się w pewnym zakresie do przedłużenia zasad bezpieczeństwa. Ten etap odpowiedzialności będzie obowiązywać do 14 lutego, po czym podejmiemy kolejne decyzje.

– poinformował minister Niedzielski.

Przedsiębiorcy nie wierzą w zapewnienia rządu. Jutro mija bowiem 100 dni od zawieszenia ich działalności na dwa tygodnie. Coraz więcej przedsiębiorców buntuje się jednak przeciwko zakazowi i otwierają lokale mimo zaleceń. Według szacunków, w miniony weekend otworzyło się kilkadziesiąt tysięcy lokali w całej Polsce.

Jesteśmy rozczarowani decyzją rządu o utrzymaniu zamknięcia naszego sektora. Plany pozostają bez zmian, decyzja rządu nie ma najmniejszego wpływu.

– oświadczył w czwartek Tomasz Napiórkowski, szef Polskiej Federacji Fitness.

Źródło: RMF24

 

Tagi

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
Close
Close