Bez kategorii

NIK manipuluje opinią publiczną za pomocą zmanipulowanego raportu

Spór wokół państwowej spółki Elewarru zajmującej się magazynowaniem i przechowywaniem zbóż oraz ich obrotem coraz bardziej się zaognia, a jak twierdzi Prezes Elewarru – jest to gra polityczna, w którą aktywnie angażuje się NIK.

Elewarr najprościej mówiąc jest spółką zajmującą się magazynowaniem strategicznych dla państwa zasobów zbożowych. Stała się jednak, jak twierdzą władze Spółki, przedmiotem gry politycznej, która ma wybielić stare władze spółki dopuszczające się dużych nadużyć i niegospodarności. Głównym zarzewiem konfliktu jest krytyczny wobec Elewarru raport Najwyższej Izby Kontroli opublikowany w listopadzie ubiegłego roku. Z zarzutami wobec spółki nie zgadza się jednak obecny prezes przedsiębiorstwa – Daniel Alain Korona.

Przyglądając się oficjalnym danym oraz informacjom z materiałów dla dziennikarzy przygotowanych przez NIK, trudno nie odnieść wrażenia, że raport jest nierzetelny i robiony na zamówienie. By to zrozumieć warto przyjrzeć się mu bliżej.

NIK analizuje m.in. okres 2017-2020 pod względem finansów Spółki. Warto dodać, że rok rozliczeniowy w Elewarze nie jest równy kalendarzowemu i trwa od 1 lipca do 30 czerwca następnego roku. Analizując raport NIK możemy przeczytać:

Straty Spółki były tak duże, że nawet, jeżeli osiągała ona zysk, to przeznaczany był on na pokrycie strat. Za rok obrotowy 2016/2017 spółka osiągnęła zysk netto w wysokości 3,5 mln zł, który został przeznaczony na pokrycie części strat poniesionych w latach obrotowych 2013, 2014 i 2015/2016 w łącznej wysokości 19,8 mln zł. W roku obrotowym 2017/2018 również wystąpiła strata netto w wysokości 17,2 mln zł, która wynikała głównie z niekorzystnej sprzedaży zbóż i rzepaku, spowodowana m. in. spadkiem cen na rynkach światowych. Za rok obrotowy 2018/2019 Elewarr wykazał zysk netto w wysokości 0,9 mln zł, który pokrył tylko w niewielkiej części straty netto poniesione w poprzednich latach. Na zysk netto za rok obrotowy 2018/2019 wpływ miało rozliczenie sprzedaży dokonanej w poprzednim roku obrotowym oraz sprzedaż z majątku trwałego.

Sęk w tym, że NIK nie zwrócił uwagi na jeden szczegół. Spółka w 2018 roku zmieniła Zarząd, który wraz z objęciem sterów odnotował w pierwszym roku działalności tj. 2018/2019 0,9 mln zysku, a w roku 2019/2020 było to już 1,676 mln zł.

Z raportu wynika jednak, że Elewarr jest spółką trwale nierentowną i źle zarządzaną, co jest jak widać nieprawdą, gdyż po zmianie kadry kierowniczej Spółka zaczęła notować korzystne wyniki finansowe. O tym jednak w materiałach dla dziennikarzy NIK nie wspomina.

Warto dodać jeszcze, że rekordowa strata wynosząca ponad 17 mln złotych wygenerowana w roku obrotowym 2017/2018 była efektem niegospodarności byłego Prezesa Elewarru Bogdana Drechny, który był człowiekiem byłego ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela. Jego prezesura nie została jednak wyróżniona w raporcie jako moment najgorszego zarządzania w historii spółki. Zamiast tego NIK atakuje obecne władze. Ciekawostką jest również fakt, że osoby pracujące w NIK i odpowiedzialne za raport dot. Elewarru również mają powiązania z byłym ministrem rolnictwa – tak przynajmniej twierdzi obecny Prezes Spółki Daniel Korona.

Ponadto jak dowiedzieliśmy się od obecnych władz Spółki poprzedni Zarząd okłamywał Radę Nadzorczą co do sytuacji spółki i nie informował o wielomilionowej stracie, która okazała się rekordowa. Co ciekawe w raporcie NIK nie ma  o tym ani słowa. Jest za to informacja o złym zarządzaniu Spółką obecnie.

Sprzedaż elewatorów w Sieradzu

To jednak nie koniec zarzutów ze strony NIK, które można uznać za manipulację.

W raporcie NIK, który jawnie jest przeciwko Elewarrowi możemy przeczytać:

Udział Spółki w przechowywaniu zbóż i rzepaku jest obecnie marginalny i wynosi ok. 4,5 proc. w skali kraju. W handlu zbożem udział Elewarr wyniósł od 1 do 1,5 proc., a w handlu rzepakiem wyniósł od 2,5 do 3 proc. krajowego rynku.

NIK zarzuca Ellewarrowi, że już dawno stracił znaczenie na rynku zbóż. Jednocześnie jednak zarzuca władzom Elewarru niegospodarność ze względu na sprzedaż udziałów w Elewatorze Sieradz, co zdaniem instytucji:

Ograniczyło możliwości oddziaływania Spółki Elewarr na stabilizację rynku przechowywania zbóż i rzepaku w województwie łódzkim.

Jak się więc okazuje, Spółka już dawno nie miała znaczenia na rynku zbóż, jednak sprzedając elewator w Sieradzu pozbawiła się wpływu na rynek zbożowy. Prawda jest jednak taka, że Elewarr sprzedał mniejszościowe udziały w elewatorze Sieradz, które nie pozwalały mu na podejmowanie kluczowych decyzji. Ponadto sam Elewator Sieradz odpowiadał za 1 proc. rynku zbóż w całym województwie i promil w skali całego kraju. Zdaniem NIK jest to jednak pozbawienie się możliwości stabilizacji rynku zbóż w województwie.

Ponadto NIK zarzuca marginalny udział w przechowywaniu zbóż i rzepaku w skali kraju. Jak dowiedzieliśmy się ze Spółki jest to przede wszystkim efekt powstawania dużych podmiotów prywatnych i ekspansji zagranicznych koncernów rolnych. Jednakże mimo to Elewarr aktualnie posiada możliwości magazynowania niespełna 700 tys. ton zbóż i rzepaku we wszystkich obiektach magazynowych i jest to największa powierzchnia przechowalnicza, którą skupia w Polsce jeden przedsiębiorca. Elewarr przechowuje ponad 50 proc. strategicznych rezerw zbożowych dla naszego kraju, czyli rezerw, które zostaną użyte w okresie istotnych deficytów.

Mając na uwadze powyższe dane, raport NIK oraz powiązania jego twórców z poprzednim Zarządem i byłym ministrem rolnictwa, to wygląda on na polityczny, tendencyjny i robiony na zamówienie. Informacje w raporcie są manipulacją, a głównym celem ekspertyzy jest wybielenie poprzednich Zarządów i przeniesienie odpowiedzialności za ich niegospodarność na obecne władze Spółki.

Tagi

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
Close
Close