GospodarkaHandelRolnictwo

Wojna o Elewarr. Były prezes od rekordowego długu atakuje władze spółki

Nie kończy się afera dotycząca państwowej spółki Elewarr. Obecne władze są atakowane przez NIK oraz byłego prezesa.

15 marca odbyło się posiedzenie sejmowej Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Głównym tematem dyskusji była sytuacja w państwowej spółce Elewarr, która zajmuje się magazynowaniem i przechowywaniem zbóż, rzepaku i innych surowców pochodzenia rolniczego oraz obrotem tymi surowcami.

Najwyższa Izba Kontroli w 2020 r. przeprowadziła kontrolę dotyczącą funkcjonowania Elewarru w latach 2017-2020. Na podstawie raportu z listopada 2020 r. NIK stoi na stanowisku, że zarządzanie Elewarrem oraz nadzór właścicielski Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa nad spółką nie były prawidłowe i skuteczne.

Na stronie instytucji możemy przeczytać główne wnioski, które wynikają z raportu:

Nie poprawiło się gospodarowanie majątkiem Elewarr. Działania podjęte przez zarząd spółki, polegające głównie na sprzedaży aktywów trwałych, nie spowodowały polepszenia jej sytuacji ekonomiczno-finansowej, a ta uległa wręcz pogorszeniu. Pozycja Elewarr na rynku skupu i przechowywania zbóż jest obecnie marginalna, dlatego zdaniem NIK należy zastanowić się nad przyszłością spółki. Rola, do jakiej została ona powołana – stabilizowania rynku zbóż i rzepaku oraz zabezpieczanie powierzchni magazynowych w ramach centrów interwencyjnych skupu zbóż – wyczerpała się.

Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Szymon Giżyński, który brał udział w posiedzeniu, ocenił jednak ostatnie lata działalności spółki w sposób pozytywny:

Sytuacja ekonomiczno-finansowa spółki w ciągu ostatnich dwóch lat obrachunkowych 2018-2019; 2019-2020 – uległa oczywistej poprawie. Rosła rentowność działalności spółki. Spółka utrzymuje wysoką płynność finansową.

Podobne zdanie wyraził obecny prezes Elewarru Daniel Korona, który określił tezy NIK-u jako bezzasadne:

W styczniu mamy już 5 mln 800 tys. zł zysku, pod koniec lutego mamy 7 mln 300 tys. zł, a wynik będzie znacząco lepszy” – powiedział. Jak dodał, “twierdzenie NIK, że będzie potrzebnych 17 lat, nie będzie pokrywał się z rzeczywistością”. Zdaniem Izby, “zakładając obecny schemat działania spółki, (…) można przyjąć, że strata netto za rok 2017/2018 zostałaby pokryta dopiero po 17 latach działalności spółki.

Zarzuty odpierał również były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Były prezes atakuje Elewarr

Obecne władze krytykuje były prezes Elewarru Bogdan Drechna, który uważa, że spółka nie przynosi oczekiwanych zysków i jest źle zarządzana. Jak podaje jednak salon24.pl, były prezes, który brał udział w posiedzeniu, “nie chciał brać odpowiedzialności za rok obrotowy, w którym był prezesem przez cały rok”. Chodzi o rekordową stratę rzędu około 17 mln złotych.

Stanowisko Drechny wspierała posłanka PiS Gabriela Masłowska, która według portalu salon24.pl “potwierdziła kompletnie nieznajomość tematyki, o której się wypowiadała”. Otóż miała nie wiedzieć, że na czele spółki stoi prezes (a nie dyrektor), a także wymienić ziemniaki w kontekście surowców, którymi zajmuje się Elewarr.

Obecny prezes spółki dr Daniel Korona w wywiadzie dla portalu warszawskiwieczor.pl wypowiedział się na temat funkcjonowania Elewarru za kadencji poprzednich władz:

A jak wyglądało zarządzanie gdy Drechna był prezesem? Otóż rok obrotowy od 1 lipca 2017 do 30 czerwca 2018 r. zakończył się stratą 17,2 mln zł. Czy chociażby poczuwa się do jakiejkolwiek współodpowiedzialności za ten wynik. Skądże, obarcza … mnie, chociaż prezesem zostałem dopiero w listopadzie 2018 roku, czyli po tym okresie. Organa korporacyjne Spółki zarówno Rada Nadzorcza jak i Zgromadzenie Wspólników, oceniły zarządzanie Bogdana Drechny nie udzielając mu dwukrotnie absolutorium tj. za lata obrotowe 2017/18 i 2018/19. Ten fakt już powinien dać do myślenia.

Jak widać, to kolejny, ale pewnie nie ostatni epizod z wojny o Elewarr. Byłemu prezesowi Drechnie i poseł Masłowskiej, którzy znają się jeszcze z czasów aktywności w Lidze Polskich Rodzin, będzie obecnie trudniej atakować, ponieważ Elewarr w 2020 r. pod kierownictwem dr Korony osiągnął rekordowy zysk, a suma rekordowych strat, o której pisał NIK, przypada właśnie na rządy w spółce… ex prezesa Bogdana Drechny.

Źródło: niezalezna.pl, money,pl, salon24.pl, warszawskiwieczor.pl

Tagi

Polecane artykuły

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
Close
Close