PaństwoPolitykaPolskaPrawo

Wilk znów ma problemy! Tym razem poszło o Spis Powszechny

Wilk znowu ma problemy

Prezes GUS złożył wniosek do rzecznika dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie, domagając się wszczęcia postępowania w sprawie polityka Konfederacji Jacka Wilka. Chodzi o nawoływanie do bojkotu spisu powszechnego. W kwietniowym wpisie na Facebooku Wilk przekonywał, że “udział w spisie powszechnym nie może być obowiązkowy i niewywiązanie się z tego obowiązku nie może podlegać karze”. Adwokat zachęcał wówczas do rejestracji na swoje szkolenie, mające na celu uniknięcia udziału w spisie.

Pan mecenas J. Wilk, wypowiadając się na temat Spisu Powszechnego, nawołuje do uchylania się od realizacji ustawowego obowiązku spisania się i wprowadza opinię publiczną w błąd sugerując swoim odbiorcom, że istnieje możliwość uniknięcia przewidzianej w przepisach kary za odmowę udziału w spisie. Działania mecenasa Wilka wprowadzają w konsternację biorąc pod uwagę fakt, że p. mecenas Jacek Wilk będący w 2019 r. posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej głosował za przyjęciem przez Sejm ustawy o narodowym spisie powszechnym ludności i mieszkań w 2021 r.

– czytamy w komunikacie GUS.

Jak podkreślono, na mocy ustawy o statystyce publicznej udział w spisie jest obowiązkowy, natomiast zgodnie z przepisami ustawy o narodowym spisie powszechnym ludności i mieszkań w 2021 r.”osoba fizyczna objęta spisem jest zobowiązana do przeprowadzenia samospisu internetowego” przy dopuszczeniu metod uzupełniających, tj. wywiadów telefonicznych lub bezpośrednich realizowanych przez rachmistrzów. Inny z przepisów stanowi, że nie można odmówić przekazania danych rachmistrzowi kontaktującemu się metodą wywiadu bezpośredniego lub metodą wywiadu telefonicznego z osobami fizycznymi objętymi spisem.

Jacek Wilk z Konfederacji straci prawo do wykonywania zawodu prawnika?

Upadek niedoszłego europosła

Jacek Wilk już od jakiegoś czasu ma problemy. Niegdyś jawił się jako obiektywny i ciekawy polityk, a w ostatnim czasie jawi się jedynie jako skrajnie kontrowersyjna postać. Z jednej strony twierdzi, że szczepionki na COVID-19 to drugi Holocaust, a z drugiej wspiera niemal wszystkie teorie antyszczepionkowe i antycovidowe. Teraz jednak grozi mu odpowiedzialność dyscyplinarna za jego wypowiedzi o gwałtach na śpiących kobietach. Pod wpisem partyjnego kolegi, Artura Dziambora, wspominającego Królewnę Śnieżkę, Wilk napisał:

Jprd… Czy naprawdę wśród leżaczek żadna nie lubi “na śpiocha”??? Ależ one muszą być smutne.

Kilka minut później stwierdził, że to było “nieporozumienie”, bo chciał napisać o “lewaczkach”:

WSZYSTKIE kobiety, które o to zapytałem lubią być budzone pocałunkami. Dlatego właśnie tak współczuję lewaczkom.

Tymczasem wypowiedzi nie spotkały się z aprobatą wśród prawników. Według Izby Dyscyplinarnej, zachowanie Jacka Wilka, który stara się być prawnikiem, było niedopuszczalne. Zawiadomienie przyszło ze strony Rzecznika Dyscyplinarnego Adwokatury adw. Ewy Krasnowskiej i adw. Mateusza Boznańskiego, członka Izby Adwokackiej we Wrocławiu.

Źródło: Rzecznik dyscyplinarny izby adwokackiej w Warszawie

Jak wynika z argumentacji, wpis polityka może być aprobatą dla napaści seksualnych. To zresztą nie pierwszy raz, kiedy Wilk pisze bardzo seksistowskie żarty. Ponad rok temu, kiedy wykryto pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce, “prawnik” napisał: “Myjcie się dziewczyny – nie znacie dnia, ani godziny”.

Wilk straci prawo do wykonywania zawodu?

Wilkowi może grozić w razie orzeczenia kary m.in. kara upomnienia lub nagana. Może również otrzymać karę finansową, karę zawieszenia w czynnościach zawodowych, a nawet wydalenie z adwokatury.

To nie pierwsza tak kontrowersyjna sytuacja z byłym posłem. Wilk od początku pandemii COVID-19 neguje niebezpieczeństwo, promuje teorie spiskowe, antynaukowe i pozbawione sensu. Dla wielu osób jawi się jednak jako “obrońca wolności”, ponieważ “walczy” m.in. z maseczkami. Dzięki temu wyrobił sobie pewną “renomę”, a także sprzedaje książki i udziela “porad”. Jednym słowem, zrobił sobie z tego niezły biznes.

Ponadto głośno wspierał Aleksandra Łukaszenkę, twierdząc, że jest prawowitym prezydentem i na Białorusi jest “najwięcej wolności”.

Źródło: Jacek Wilk Twitter

Źródło: Onet

 

Tagi

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
Close
Close