MotoryzacjaPrawoŚwiatTechnologieZwiązki zawodowe

Pracownica Tesli składa pozew w sprawie molestowania seksualnego

Pracownica Tesli złożyła pozew

Pracownice fabryki Tesli we Fremont w Kalifornii borykają się z “koszmarnymi” warunkami, w których dochodzi do powszechnego molestowania seksualnego – wynika z pozwu złożonego przez jedną z pracownic. Pracownica Tesli Jessica Barraza, która pracowała na nocnej zmianie w fabryce, powiedziała, że doświadczała “prawie codziennie” zaczepek i niewłaściwego zachowania. Barraza domaga się od firmy odszkodowania i zadośćuczynienia. Tesla nie odpowiedziała natychmiast na prośbę o komentarz.

Pracownica Tesli twierdzi, że pozostali pracownicy rutynowo rzucali jej propozycje, gapili się na jej piersi, opisywali ją jako posiadającą “cebulowy tyłeczek” lub “butelkę Coli” i ocierali się o jej ciało, udając, że jest to przypadkowe. W jednym przypadku, mężczyzna podniósł ją do góry, umieszczając swoje ręce wokół jej torsu. W innym przypadku mężczyzna włożył nogę między uda pracowniczki, gdy wróciła po swojej przerwie na lunch, co, jak powiedziała, było tym, co spowodowało jej decyzję o podjęciu działań.

Prawie trzy lata doświadczania tych wszystkich szykan, odbiera poczucie bezpieczeństwa i odczłowiecza.

– powiedziała Barraza w wywiadzie dla The Post.

Barraza twierdzi, że Tesla stworzyła klimat, w którym dochodziło do molestowania seksualnego. Mówi, że złożyła dwie skargi we wrześniu i październiku, ale kwestie, które poruszyła, nie zostały rozpatrzone. 38-letnia matka dwójki dzieci jest obecnie na zwolnieniu lekarskim.

Elon Musk ujawnił w sądzie, że nienawidzi być szefem Tesli

Tesla nie reagowała?

Pracownica Tesli powiedziała, że podobnie jak wiele firm w sektorze technologicznym, Tesla wymagała od pracowników podpisania umów arbitrażowych, utrzymując spory w miejscu pracy z dala od sądu. Jednakże powiedziała, że “nieuzasadnione” warunki spowodowały, że umowa nie może być egzekwowana. Jak podaje Washington Post, kilku innych pracowników potwierdziło relację Barrazy.

W zeszłym miesiącu Tesla została zobowiązana do zapłaty 137 milionów dolarów Owenowi Diazowi, afroamerykańskiemu pracownikowi w fabryce we Fremont, za to, że nie powstrzymała pracowników przed znęcaniem się nad nim. Sąd w San Francisco stwierdził, że Diaz, operator windy od 2015 do 2016 roku, został poddany rasowo wrogiemu środowisku w pracy.

Tesla zakwestionowała werdykt, ale powiedziała, że uznała, że “nie jest idealna”. Firma poczyniła postępy od 2016 roku, dodając zespół ds. relacji pracowniczych, dedykowany do badania skarg. Pozew Diaza twierdził, że afroamerykańscy pracownicy “napotkali scenę prosto z epoki praw Jima Crowa” [regulacje w USA po wojnie secesyjnej, które ograniczały prawa byłych czarnoskórych niewolników i pogłębiały segregację rasową – przyp. red.] w fabryce producenta samochodów elektrycznych we Fremont, w tym rasistowskie wyzwiska, a także rasistowskie graffiti w łazienkach.

Źródło: BBC

  

Tagi

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
Close
Close