PaństwoPolitykaPolska

Janusz Korwin-Mikke przyznał, że program Konfederacji to zwykła ściema

Partia nie ma zamiaru spełniać obietnic.

Konfederacja słynie z bardzo kontrowersyjnego programu, z którego zresztą jest dumny Janusz Korwin-Mikke. Okazuje się jednak, że program “Polska na nowo”, to zwykła ściema, którą populiści chcą zdobyć popularność. I potwierdził to sam Korwin, który mówił, że dokument jest tylko po to, “aby przyciągnąć wyborców”.

Według ekspertów i ekonomistów program Konfederacji to zbitek populizmów, socjologicznych wstawek oraz psuedomoralizatorskich treści zlepek dyrdymałów. I mówią to zarówno libertarianie i liberałowie, jak i oczywiście osoby o innych poglądach. Oczywiście dla wyborców Konfederacji te słowa to potwarz, ale fakt jest taki – że partia tylko wykorzystuje piękne hasła o wolności gospodarczej. I robi to tylko dla swoich celów.

Zobacz więcej: Nowy program Konfederacji to zwykły populizm

Teraz jednak dowiadujemy się, że doskonale zdaje sobie z tego sprawę prezes partii Janusz Korwin-Mikke, który w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że program to zwykła bzdura. Co więcej, słowa te przekazał w internetowej debacie z byłym kandydatem na prezydenta Stanisławem Żółtkiem. Przyznał również, że:

[…] wygrane wybory na razie nie grożą Konfederacji, absolutnie.

Helikopter z pieniędzmi dla Emilewicz? Konfederacja trolluje Sejm poprawką do bonu

Polityk zdaje sobie bowiem sprawę, że w razie zwycięstwa wyborów, wprowadzenie postulatów partii byłyby mu nie na rękę. Bo właśnie wówczas okazałoby się, że strategia partii nic nie wnosi, a wręcz przeciwnie – może zaszkodzić.

To dość intrygujące, ponieważ program partii zawiera pięć filarów: “Niskie i proste podatki”; “Sprawna i dostępna ochrona zdrowia”; “Efektywna i nowoczesna edukacja”; “Niższe koszty życia” i “Państwo prawa”.

Dopytywany co ma na myśli, Janusz Korwin-Mikke odpowiedział:

Natomiast: jeśli będziemy mieli wpływ na władzę, to oczywiście będziemy stosowali to, co jest sensowne, a nie to, co jest w programie. Bo jeszcze raz mówię: ten program służy do zdobycia głosów wyborców, a nie do realizacji; żebyśmy to jasno powiedzieli.

Oczywiście znajdą się i tacy, którzy zaczną bronić Korwina i jego ekipy. Niestety coraz częściej okazuje się, że piękne hasła o wolności, to tylko populizm.

Na koniec polityk stwierdził również, że:

Konfederacja „jako taka” jest tylko „narzędziem do wygrywania wyborów”, a nie po to, żeby mieć jakieś tam programy.

Konfederacja i jej prawdziwe oblicze o elektrowni atomowej w Polsce

Czyli drodzy wyborcy jedynie “wolnościowej” partii – teraz już rozumiecie, dlaczego tak warto pisać o hipokryzji polityków? Nie ważne z jakiej partii – wszyscy oni to hipokryci, dla których dojście do władzy jest celem samym w sobie. Hipokryci i karierowicze pokroju Korwina wykorzystują hasła o “wolności”, “gospodarce”, choć zapytani przez ekspertów o szczegóły, to wolą milczeć. A szkoda, bo jednak prawdziwa opcja wolnościowa, która naprawdę walczyłaby o polskie biznesy, byłaby strzałem w dziesiątkę.

A tak to mamy wybór między młotem a kowadłem.

Źródło: TVP.info, Obserwator Gospodarczy

Tagi

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
Close
Close