GastronomiaGospodarkaHandelPaństwoPolitykaPolskaZdrowie i medycyna

Przez podatek cukrowy podrożeją nawet piwo i woda mineralna

Podatek cukrowy przerzucony na klientów

Wraz z nowym rokiem wszedł w życie nowy podatek cukrowy na napoje słodzone. Konsumenci już odczuwają pierwsze jego skutki, a ceny niektórych napojów błyskawicznie poszybowały w górę. Cena Coca-Coli w internetowym sklepie Biedronki skoczyła z 4,35 zł do 6,29 zł za butelkę o pojemności 1,75 litra. Taka nowa cena pojawiła się w aplikacji Glovo. To wzrost o prawie 2 zł (dokładnie o 1,94 zł), czyli o ponad 40%.

W połowie grudnia ekonomiści z Credit Agricole wyliczyli, że gdyby podatek cukrowy w całości został przerzucony na konsumentów, ceny niektórych słodkich napojów gazowanych poszłyby w górę nawet o 35-45 proc. Zaznaczali jednak, że część obciążenia będą musieli wziąć na siebie producenci lub poddostawcy. Pierwsze doniesienia wskazują jednak, że stało się inaczej, a podatek został przerzucony w całości na klientów.

Podatek cukrowy może wynieść maksymalnie 1,20 zł w przeliczeniu na 1 litr napoju. Będzie on składać się z dwóch części – stałej i zmiennej. Stała wynosić będzie 10 gr za każdy litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej. Z kolei zmienną w wysokości 5 gr za litr producent zapłaci za każdy gram cukru powyżej limitu 5 gram w każdych 100 ml.

Poza opłatą za wykorzystywanie cukru, nowa ustawa przewiduje także nałożenie podatku w wysokości 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna) oraz opodatkowania “małpek” i innych butelek mocnego alkoholu nie większych niż 300 ml. Z opłaty stałej są zwolnione napoje, w których udział soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego wynosi przynajmniej 20 proc. oraz napoje izotoniczne. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Ministerstwo Zdrowia, podatek cukrowy obejmie również napoje z dodatkiem miodu.

Nowelizacja ustawy dot. promocji prozdrowotnych wyborów konsumentów przewiduje nałożenie tzw. opłaty cukrowej na napoje. Dlatego napoje z dodatkiem miodu zostaną objęte tzw. podatkiem cukrowym, ale sam miód nie.

– brzmi odpowiedź resortu zdrowia na nasze pytanie o to w jaki sposób traktowany będzie miód oraz produkty słodzone miodem.

Podatek cukrowy spowodował olbrzymie podwyżki cen! Zaskoczenia brak…

Przez podatek cukrowy podrożeją woda i piwo

O ile w przypadku popularnych słodzonych napojów, w których w każdej puszcze znajduje się kilka łyżeczek cukru, opłatę można uzasadniać troską o zdrowie Polaków, o tyle już w przypadku zdrowszych alternatyw trudno znaleźć inne uzasadnienie niż potrzeby budżetu państwa.

Jak się jednak okazuje, przez podatek cukrowy może podrożeć nawet… zwykła woda mineralna, która nie zawiera cukru! Dlaczego miałoby to nastąpić, skoro woda nie jest słodzona, ani nie zawiera kofeiny, czy tauryny? Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, powodów jest kilka. Po pierwsze, część popularnych marek wód mineralnych należy do dużych koncernów, które produkują napoje słodzone. Te zwyczajnie będą chciały odrobić sobie zmniejszone zyski od sprzedaży opodatkowanych napojów. Producenci obawiają się bowiem, że nowy podatek wyraźnie wpłynie na spadek sprzedaży produktów.

Rząd przekonuje, że nowy podatek cukrowy został wprowadzony w trosce o zdrowie Polaków. I faktycznie bardzo prawdopodobne, że przez podwyżkę cen napojów słodzonych klienci przerzucą się na wodę. Sęk w tym, że wzrost popytu na wodę zostanie wykorzystany przez firmy, które sprzedają wodę butelkowaną. Firmy, które produkują i napoje słodzone i wodę, będą mogły dzięki podwyżkom cen wody wprowadzić mniejsze podwyżki na napoje gazowane. Prognozuje się, że woda może podrożeć nawet o kilka procent.

Jednak wzrosną nie tylko ceny wody. Wzrosną również ceny piwa bezalkoholowego, ze szczególnym uwzględnieniem radlerów, do których dodawany jest sok. Ceny tego rodzaju napojów będą droższe o 5 do 8 procent. Nie wiadomo jednak jaka będzie rzeczywista skala podwyżek, ponieważ nie ma jednoznacznej interpretacji przepisów.

W jednym miejscu w przepisach jest mowa o tym, że podatek ma być naliczany od całego cukru w produkcie, a w innym miejscu, że tylko od dodanego. Pojawia się więc pytanie, jak go ustalić w przypadku piw typu radler.

– opowiedział Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Browarów Polskich.

Źródło: Wprost, Radio ZET

Tagi

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
Close
Close