EnergetykaHandelInwestycje

Cena Bitcoina spada przez konflikt w Kazachstanie. Powód jest prosty

Nie ma co ukrywać, że konflikt w Kazachstanie był kwestią czasu. Wszystko przez narastające nastroje społeczne, które w ostatnim czasie były bardzo napięte. Wzrost cen gazu i energii o 100% było jedynie iskrą, która rozpaliła wściekłe społeczeństwo. Niemniej jednak winą także można obarczyć coś zupełnie innego. Otóż według niektórych ekspertów Kazachstan upada na naszych oczach przez… wydobycie Bitcoina.

Cena Bitcoina spada z dnia na dzień. Powodem zamieszki w Kazachstanie?

Konflikt w Kazachstanie, który głównie dotknął Almaty oraz miasta sąsiednie, wybuchł z powodu rosnących cen energii. Tymczasem jak wskazują eksperci, do dramatycznych podwyżek mogło się przyczynić do niego wydobycie i sprzedaż Bitcoina. Otóż w Kazachstanie proces ten zajmuje 18% wszystkich transakcji kryptowalut na całym świecie.

To poniekąd także sprawiło, że ceny energii regionie wzrosły, choć oczywiście wpłynęła na to sytuacja makroekonomiczna w całym regionie. Niemniej jednak odcięcie internetu w kraju spowodowało gwałtowny spadek transakcji Bitcoina. A to z kolei spowodowało kolejne spadki na giełdzie kryptowalut.

Czytaj również: Kopalnie bitcoinów pożerają absurdalne ilości prądu

Wspomniał o tym Aidan O’Brien, ekspert z Uniwersytetu w Dublinie.

Co istotne, jak wskazał O’Brien, sytuacja jest niezwykle poważna dla kraju, ponieważ:

To nie powinno się zdarzyć w Kazachstanie, który ma 12. największe rezerwy ropy naftowej na świecie, eksportuje ponad milion baryłek ropy naftowej i 1% całkowitej światowej rezerwy gazu ziemnego. Ogromny wzrost krajowej podaży, który spowodował gwałtowny wzrost cen, jest bezpośrednio związany z Bitcoinem.

Zobacz również: Nierówności kryptowalutowe – 0,01% inwestorów posiada 27% Bitcoinów

Na potwierdzenie tej tezy, ekspert z dziedziny kryptowalut Jacob Silverman wskazał, że:

Prawie jedna piąta hashrate’u Bitcoina (zasadniczo wydobycia i weryfikacji transakcji) jest/była w Kazachstanie, gdzie obecnie występują przerwy w dostawie prądu i internetu, niedobory paliwa i protesty uliczne. Prawdziwi wyznawcy twierdzą, że Bitcoin zachęca do inwestycji w energię odnawialną. Nieprawda. Bitcoin zachęca do korzystania z tanich, brudnych paliw kopalnych, nadmiernie obciążając chwiejne sieci elektryczne krajów (patrz: Iran, Kosowo, Kazachstan).

Warto również zauważyć, że Tether/Bitfinex wybrały Kazachstan jako miejsce swojej nowej giełdy tokenów, ponieważ spodobało im się tamtejsze środowisko regulacyjne.

Sama cena Bitcoina spadła do około 42 tysięcy USD, choć jeszcze pod koniec listopada oscylowała wokół 68 tysięcy dolarów.

Konflikt w Kazachstanie. Kraj czuje nad sobą widmo blackoutu

Istotnym jest również fakt, że w samym Kazachstanie od początku roku umożliwiono rejestracje firm zajmujących się kopaniem kryptowalut. Decydenci widzieli w tej dziedzinie szansę na rozwój całego kraju pod kątem technologicznym. Eksodus powstał po tym, jak w sąsiednich Chinach władze w Pekinie masowo zaczęły blokować dostęp do kryptowalut.

Jak wskazano w serwisie The Block Crypto:

Od nowego roku kazachskie Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego zarejestrowało 146 firm zajmujących się wydobywaniem kryptowalut. W nowym rejestrze znajdują się 53 firmy, które obecnie aktywnie wydobywają, 82, które chcą rozpocząć wydobycie i kolejnych 11 dostawców infrastruktury. Takimi dostawcami są głównie centra danych, takie jak Enegix, które, reklamując 180 megawatów, jest jednym z największych tego typu na świecie.

Zobacz również: Bitcoin: Po zakazie w Chinach to USA przewodzi w wydobyciu

Tymczasem Kazachstan już stoi w obliczu nowego kryzysu energetycznego, tym razem w postaci niedoborów ropy naftowej, które spowodowały wzrost cen gazu. W całym kraju, pomimo tłumienia protestów przez policję, gromadzą się liczne protesty.

Administracja prezydenta Tokajewa ogłosiła stan wyjątkowy, a następnie wyłączyła Internet w niemal całym kraju. Według źródeł jest on dostępny w niektórych rejonach tylko w godzinach porannych od 9:00 do 13:00. Sam przywódca kraju nakazał strzelać do protestujących bez rozkazu, a w stolicy i większych miastach pojawili się żołnierze m.in. z Rosji, Białorusi i innych sojuszników Kazachstanu. Sytuacja jest rozwojowa.

Tagi

Polecane artykuły

Jeden komentarz

  1. Nie wiem czy wiesz, ale tworzysz bardzo ciekawe i inspirujące treści. Trzymaj dalej tak wysoki poziom, a już wkrótce osiągniesz szczyty wyszukiwarek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
Close
Close